Bitcoin kontynuuje wzrosty

Według serwisu CNBC Bitcoin ma szansę zakończyć trzeci z rzędu tydzień wzrostów, w trakcie którego jego wartość wzrosła o 4,6 procent. Kryptowaluta osiągnęła najwyższy poziom od 11 maja, a jej maksymalna wartość w tym tygodniu wyniosła 82 272,31 dolara. Ostatnio kurs wynosił około 81 151,10 dolara, czyli niewiele poniżej poprzedniego szczytu z 11 maja, który wyniósł 82 499,99 dolara.

Wzrost ten ma miejsce w czasie, gdy inwestorzy szukają schronienia przed wahaniami na rynkach akcji, walut i obligacji. Właśnie zwiększona zmienność na różnych rynkach jest jedną z głównych przyczyn, dla których kapitał przenosi się do aktywów postrzeganych jako alternatywne środki zachowania wartości.

Strategia „debasement trade” napędza wzrost cen

Obecny trend przypisuje się tzw. „debasement trade” – strategii, w ramach której inwestorzy przenoszą środki z dolara do aktywów takich jak kryptowaluty czy złoto. Motywacją jest obawa przed osłabieniem waluty oraz dążenie do ochrony wartości portfela.

Ważnym impulsem była również informacja amerykańskiego Departamentu Skarbu, który ogłosił zwiększenie zakupów długoterminowych obligacji skarbowych. Posunięcie to spowodowało spadek rentowności i przyczyniło się do osłabienia dolara. W reakcji na to umocniły się zarówno złoto, jak i bitcoin, co potwierdza ich rolę w obecnej rotacji kapitału.

Bitcoin przez większość roku, a konkretnie od początku czerwca, utrzymywał się w przedziale od około 60 000 do 70 000 dolarów. Pod koniec sierpnia przekroczył granicę 70 000 dolarów i od tego czasu jego cena stale rośnie, co znalazło odzwierciedlenie właśnie w obecnym testowaniu poziomów powyżej 82 000 dolarów.

Rosną również inne kryptowaluty

Pozytywny nastrój nie ograniczył się wyłącznie do bitcoina. Ether osiągnął najwyższy poziom od 27 sierpnia, a jego maksimum wyniosło 2 545,62 dolara. Również Solana osiągnęła najwyższą cenę od 31 sierpnia, kiedy to wzrosła do około 105,70 dolara.

Powszechny wzrost na całym rynku kryptowalut wskazuje, że nie jest to jedynie odosobniony ruch bitcoina, ale bardziej ogólny napływ kapitału do aktywów cyfrowych. Jest to typowe dla faz, w których inwestorzy dokonują przeglądu swoich portfeli i poszukują dywersyfikacji poza tradycyjnymi klasami aktywów.

Swoje zdanie na ten temat wyraziła również Dominika Nestarcova, dyrektor wykonawczy ds. aktywów cyfrowych w Goldman Sachs, której komentarz przytacza CNBC w kontekście obecnej sytuacji makroekonomicznej i rosnącej presji, która skłania inwestorów do sięgania po alternatywne aktywa.

Jakie są konsekwencje dla rynków

Obecna sytuacja pokazuje, jak ściśle rynek kryptowalut jest powiązany z czynnikami makroekonomicznymi. Decyzja Ministerstwa Finansów dotycząca struktury emisji obligacji, zmiany rentowności oraz siła dolara wpływają dziś na ceny bitcoina podobnie jak w przypadku złota. Kryptowaluty coraz częściej pełnią rolę aktywów wrażliwych na politykę pieniężną i zaufanie do dolara.

Dla inwestorów kluczowe znaczenie ma obserwowanie, czy trend związany z osłabieniem waluty utrzyma się w kolejnych tygodniach, czy też jest to jedynie krótkotrwała reakcja na konkretne działania amerykańskich władz. Jeśli dolar będzie nadal tracił na wartości, a rentowności pozostaną pod presją, napływ kapitału do bitcoina, złota i innych kryptowalut może się utrzymać.

Trzeci z rzędu udany tydzień jest w każdym razie sygnałem, że obecna hossa ma za sobą szersze podstawy makroekonomiczne i nie jest to jedynie fala spekulacyjna. Jednocześnie jednak bliskość historycznych szczytów zwiększa ryzyko znaczniejszych wahań, ponieważ rynek testuje poziomy, na których wcześniej pojawiała się silniejsza presja sprzedaży.