Większość ludzi zaczyna interesować się inwestowaniem zbyt późno – albo w ogóle. Wydaje im się to skomplikowane, ryzykowne lub czymś „dla bogatych”. Rzeczywistość jest jednak zupełnie odwrotna: inwestowanie to jedno z najprostszych i najbardziej dostępnych narzędzi pozwalających na długoterminową poprawę sytuacji finansowej – a im wcześniej się z tym zacznie, tym większą korzyść się uzyska. Wyjaśnijmy w przystępny sposób, dlaczego ma to znaczenie.
Pieniądze na koncie po cichu tracą na wartości
Najbardziej rozpowszechniony mit brzmi: „Najbezpieczniej trzymam pieniądze na koncie oszczędnościowym”. Jednak nawet tam Twoje oszczędności działają na Twoją niekorzyść – z powodu inflacji. Inflacja oznacza, że ceny towarów i usług rosną z upływem czasu, a ten sam banknot pozwala stopniowo kupić mniej niż wcześniej.
Czeski Bank Narodowy od dawna dąży do utrzymania inflacji na poziomie 2% rocznie. Jednak nawet taka „niska” inflacja oznacza, że pieniądze, które dziś leżą bezczynnie, za dwadzieścia lat będą miały wartość realną o około jedną trzecią niższą. W okresach wyższej inflacji spadek ten jest jeszcze szybszy. Jeśli Twoje oszczędności nie przynoszą zysku co najmniej równego inflacji, w rzeczywistości z roku na rok stajesz się uboższy – nawet jeśli na wyciągu widzisz wciąż tę samą kwotę.
Inwestowanie to sposób na przeciwdziałanie tej cichej utracie wartości: zamiast pozwolić, by pieniądze po prostu leżały bezczynnie, pozwalasz im się pomnażać.
Odsetki składane: efekt, który wykonuje większość pracy
Albertowi Einsteinowi przypisuje się stwierdzenie, że odsetki składane to „ósmy cud świata”. Niezależnie od tego, czy to powiedział, czy nie, zasada ta jest fascynująca i całkowicie realna.
Odsetki składane oznaczają, że zarabiasz nie tylko na swoich wpłatach, ale także na zyskach, które te wpłaty na bieżąco generują. Zysk jest dodawany do kapitału, a następnym razem on również zaczyna przynosić zysk. Początkowo efekt ten jest prawie niezauważalny – ale z czasem nabiera siły niczym śnieżka staczająca się ze wzgórza.
Zobaczmy to na przykładzie. Załóżmy, że co miesiąc odkładasz 3 000 Kč, a Twoja inwestycja przynosi średnio 7% rocznie (mniej więcej tyle, ile historycznie przynosiły szeroko zdywersyfikowane rynki akcji powyżej inflacji):
- W ciągu 30 lat zainwestujesz łącznie około 1,1 miliona koron.
- Jednak dzięki procentowi składanemu wartość portfela wzrosłaby do ponad 3,6 miliona koron.
Różnica – ponad 2,5 miliona koron – nie wynika z tego, że odkładałbyś więcej. Powstała ona z upływem czasu i dzięki temu, że zyski dalej pracowały. Na tym polega cała magia.
Czas jest ważniejszy niż idealne wyczucie momentu
Wielu początkujących inwestorów czeka na „odpowiedni moment”, kiedy rynek spadnie, aby kupić tanio. Jednak nawet profesjonalistom nie udaje się przewidzieć dna w perspektywie długoterminowej. Dane pokazują jedno: dla długoterminowego wyniku znacznie ważniejsze jest to, jak długo inwestujecie, niż to, kiedy dokładnie wejdziecie na rynek.
Wśród inwestorów istnieje sprawdzona zasada: „Time in the market beats timing the market” – czyli czas spędzony na rynku przewyższa próby przewidywania jego zmian. Kto regularnie i długoterminowo inwestuje tę samą kwotę, ten w naturalny sposób kupuje więcej, gdy ceny są niskie, a mniej, gdy są wysokie. Takie podejście nazywa się regularnym inwestowaniem i jest to jeden z najprostszych sposobów na uproszczenie podejmowania decyzji oraz uniknięcie emocji.
Właśnie dlatego mówi się, że najlepszy moment na rozpoczęcie inwestycji był dziesięć lat temu – a drugi najlepszy to dzisiaj.
Inwestowanie już dawno przestało być domeną wyłącznie bogatych
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu inwestowanie kojarzyło się ze światem maklerów giełdowych, telefonów i wysokich opłat. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Można zacząć nawet od kilkuset koron miesięcznie, korzystając z aplikacji na telefonie i płacąc opłaty, które stanowią ułamek tego, co inwestorzy płacili wcześniej.
Umożliwiły to przede wszystkim fundusze notowane na giełdzie (ETF) – instrumenty, które za pomocą jednego zakupu rozdzielają Twoje pieniądze między dziesiątki lub setki firm jednocześnie. Nie musisz więc wybierać konkretnych akcji ani codziennie śledzić rynków. Inwestowanie stało się czymś, z czym poradzi sobie absolutnie każdy, kto zdecyduje się zrobić pierwszy krok.
Dywersyfikacja ryzyka i długi horyzont czasowy idą w parze
Wartość inwestycji zmienia się w czasie – to ich nieodłączna cecha. Kluczem jest to, że w dłuższej perspektywie krótkoterminowe wahania ulegają wygładzeniu. Historycznie rzecz biorąc, im dłuższy okres obserwujemy na rynku akcji, tym bardziej niezawodnie zmierza on w kierunku wzrostu, mimo że po drodze doświadczył wielu spadków i kryzysów.
Dwie rzeczy dodatkowo znacznie zmniejszają to ryzyko:
- Dywersyfikacja – rozłożenie środków między wiele firm, branż i krajów, dzięki czemu wynik nie zależy wyłącznie od jednej inwestycji.
- Regularność – inwestowanie tej samej kwoty w stałych odstępach czasu, co wyrównuje cenę nabycia i eliminuje próbę „trafienia” w rynek.
Połączenie długiego horyzontu czasowego, dywersyfikacji i regularności stanowi podstawę, na której opiera się zdecydowana większość skutecznych długoterminowych strategii inwestycyjnych.
Najważniejsze jest, aby w ogóle zacząć
Podsumujmy. Pieniądze, które po prostu leżą bezczynnie, tracą na wartości pod wpływem inflacji. Inwestowanie przeciwdziała temu, a dzięki procentowi składanemu zamienia regularne odkładanie środków w znaczący majątek. Największą rolę odgrywa tu czas – a ten upływa każdemu w ten sam sposób, niezależnie od tego, czy inwestuje, czy nie.
Największym błędem nie jest więc źle wybrana akcja. Największym błędem jest odkładanie rozpoczęcia. Nie musisz być ekspertem i nie musisz zaczynać od dużej kwoty. Wystarczy zrozumieć podstawy, ustalić rozsądną strategię i pozwolić, by czas pracował na Twoją korzyść.
Jeśli interesuje Cię, jak konkretnie mogłyby wyglądać Twoje pierwsze kroki, zostaw nam swoje dane kontaktowe. Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą bez żadnych zobowiązań i udzieli zrozumiałej porady – bez zobowiązań i bez żargonu.



