Rynek kryptowalut znów ożył

Rynek kryptowalut odnotował dzień znacznego wzrostu. Według serwisu CNBC kurs bitcoina wzrósł o 5,2 procent do 71 880 dolarów, podczas gdy kurs ethereum wzrósł o 9 procent i osiągnął poziom 2 288,91 dolara, osiągając tym samym najwyższy poziom od trzech miesięcy. W ciągu ostatnich siedmiu dni ether wzrósł o 19 procent.

Głównym czynnikiem napędzającym wzrost było wezwanie prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do Kongresu o zatwierdzenie ustawy Clarity Act, która ma wesprzeć cały sektor kryptowalut. Trump zasugerował jednocześnie, że może dojść do regulacji zdecentralizowanej giełdy Hyperliquid, popularnej wśród inwestorów zajmujących się handlem tzw. kontraktami terminowymi typu perpetual. Mimo to token Hyperliquidu poszybował w górę o 25 procent w ciągu zaledwie 24 godzin.

Swoją rolę odegrały również obligacje i likwidacje pozycji krótkich

Wzrost wartości kryptowalut nie wynikał wyłącznie z sygnałów politycznych. Amerykański Departament Skarbu ogłosił znaczne zwiększenie wykupu 20- i 30-letnich obligacji skarbowych, co spowodowało spadek ich rentowności. Niższe rentowności papierów skarbowych zazwyczaj zwiększają apetyt inwestorów na aktywa o wyższym ryzyku, do których zaliczają się również kryptowaluty.

Spadek rentowności znalazł również odzwierciedlenie w obrocie kryptowalutowymi funduszami ETF. Fundusz iShares Bitcoin Trust (IBIT) odnotował wolumen obrotu przekraczający 4,5-krotność jego trzydziestodniowej średniej. Świadczy to o znacznym zainteresowaniu inwestorów, którzy inwestują w kryptowaluty za pośrednictwem regulowanych funduszy notowanych na giełdzie.

Ponadto, według firmy analitycznej Fundstrat, silne wahania cen wywołały drugą co do wielkości likwidację pozycji krótkich w historii. Kiedy ceny gwałtownie rosną, inwestorzy obstawiający spadki są zmuszeni do zamykania swoich pozycji poprzez zakupy, co dodatkowo przyspiesza wzrost. Indeks zmienności bitcoina BVIV wzrósł przy tym powyżej wartości 40, podczas gdy jeszcze w piątek odnotował roczne minimum na poziomie 35,5.

Dokąd mogą zmierzać ceny

W ciągu ostatnich sześciu tygodni kurs bitcoina oscylował w stosunkowo wąskim przedziale między wsparciem na poziomie około 62 000 dolarów a oporem na poziomie 66 000 dolarów. Obecny skok oznacza zatem wyraźne przełamanie tego przedziału. Przypomnijmy, że w tym roku najpopularniejsza kryptowaluta osiągnęła maksimum na poziomie 94 820 dolarów w połowie stycznia, podczas gdy historyczne maksimum wynoszące 126 198 dolarów padło 6 października ubiegłego roku.

Jeśli chodzi o dalszy rozwój sytuacji, pojawiają się optymistyczne prognozy. Analityk banku Standard Chartered, Geoffrey Kendrick, zaleca zajęcie pozycji w oczekiwaniu na wzrost kursu bitcoina w kierunku 100 000 dolarów do końca 2026 roku. Taka cena docelowa oznaczałaby znaczny wzrost w stosunku do obecnych poziomów, choć nadal pozostawałaby poniżej historycznego rekordu.

Ocena skutków

Obecny wzrost pokazuje, jak wrażliwy jest rynek kryptowalut na połączenie czynników politycznych i makroekonomicznych. Poparcie Trumpa dla ustawy sprzyjającej kryptowalutom wzmacnia oczekiwania co do bardziej przyjaznego otoczenia regulacyjnego w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy spadek rentowności obligacji stwarza przestrzeń dla bardziej ryzykownych inwestycji.

Z punktu widzenia inwestorów szczególnie interesujący jest rekordowy wolumen obrotu funduszem ETF IBIT, który potwierdza rosnącą integrację tradycyjnego rynku kapitałowego z kryptowalutami. Gwałtowne likwidacje pozycji krótkich sugerują jednak, że część wzrostu była wymuszona technicznie, co może oznaczać również wyższą zmienność w najbliższych dniach. Kluczowe znaczenie dla określenia dalszego kierunku będzie miało to, czy bitcoin zdoła utrzymać zyski powyżej przełamanego oporu oraz czy Kongres rzeczywiście wprowadzi przepisy wspierające ten sektor.