Gwałtowny tygodniowy wzrost wartości bitcoina

Bitcoin odnotował jeden z najsilniejszych tygodni w ostatnim czasie. Według serwisu CNBC ta najpopularniejsza kryptowaluta osiągnęła tygodniowy wzrost o około 23%, a jej cena wzrosła do 77 226,96 USD. Jeszcze na początku tygodnia notowano znacznie niższe ceny, wynoszące około 62 836,88 USD.

Wzrost nie ominął również akcji spółek powiązanych z sektorem kryptowalut. Coinbase i Circle zyskały ponad 5%, a Strategy podskoczyło o 9%. W fazie przedotwarciowej wzrósł również fundusz ProShares Bitcoin Strategy ETF (BITO) – o 6,8%.

Co wywołało ten wzrost

Cały ruch rozpoczął się w środę po gwałtownym spadku rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Za tym spadkiem stała interwencja amerykańskiego Departamentu Skarbu na rynku obligacji – według dostępnych informacji resort podwoił wolumen wykupów długoterminowych obligacji rządowych. Niższe rentowności zazwyczaj sprzyjają skłonności inwestorów do podejmowania ryzyka, co znalazło odzwierciedlenie również w przypadku kryptowalut.

Na ten impuls nastąpił rozległy short squeeze. Kiedy cena bitcoina zaczęła rosnąć, inwestorzy obstawiający spadek zostali zmuszeni do zamykania swoich pozycji, co dodatkowo przyspieszyło wzrost. Łącznie zlikwidowano krótkie pozycje w kryptowalutach o wartości około 2,7 miliarda dolarów.

Ważną rolę odgrywają również regulacje

Nastroje poprawiły również starania Białego Domu i liderów branży kryptowalutowej o przeforsowanie ustawy znanej jako Clarity Act, która ma zapewnić jaśniejsze ramy regulacyjne dla aktywów cyfrowych. Jednak według CNBC realne szanse na jego uchwalenie są stosunkowo niskie, więc optymizm związany z tą ustawą może być częściowo przedwczesny.

Wciąż daleko od szczytów

Pomimo znacznego tygodniowego wzrostu bitcoin pozostaje znacznie poniżej swoich ostatnich szczytów. Maksimum roku 2026 osiągnął w połowie stycznia, wynosząc 94 820 USD, podczas gdy historyczne maksimum 126 198 USD odnotowano 6 października ubiegłego roku. Obecna cena pozostaje więc, nawet po wzroście, znacznie poniżej tych poziomów.

To skłania niektórych analityków do ostrożności. Według wypowiedzi przytoczonych przez serwis CNBC, pochodzących od Maxa Stuedleina z firmy Sygnum APAC oraz Lucy Gazmararian z Token Bay Capital, rynek może jeszcze nie mieć najgorszego za sobą. Analitycy spodziewają się ewentualnego końcowego spadku rynku, który pojawia się pod koniec cyklu rynkowego, jeszcze przed samym odwróceniem trendu. Wspominają przy tym o potencjale kolejnego spadku nawet o 20%.

Ocena skutków

Tygodniowy wzrost rzędu 23% pokazuje, jak silnie rynek kryptowalut reaguje na wydarzenia na rynku obligacji oraz na sygnały makroekonomiczne. Spadek rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz interwencja Ministerstwa Finansów posłużyły jako czynnik wyzwalający, który dzięki short squeeze szybko rozprzestrzenił się na cały sektor.

Jednocześnie jednak należy zachować trzeźwość umysłu. Gwałtowne wzrosty napędzane likwidacją pozycji krótkich bywają niestabilne i nie muszą oznaczać trwałego trendu. Fakt, że bitcoin nawet po wzroście pozostaje daleko poniżej swoich szczytów, oraz ostrzeżenia analityków o możliwym końcowym spadku cyklu, sugerują, że obecny entuzjazm opiera się raczej na czynnikach krótkoterminowych niż na fundamentalnym zwrocie.

Dla inwestorów kluczową kwestią pozostaje to, czy rzeczywiście dojdzie do przełomu regulacyjnego w postaci ustawy Clarity Act oraz jak będzie się dalej kształtować polityka amerykańskiego Departamentu Skarbu na rynku obligacji. Właśnie te dwa czynniki mogą w najbliższych tygodniach zadecydować o tym, czy obecny wzrost przełoży się na dłuższą fazę hossy, czy też okaże się jedynie tymczasowym ożywieniem w ramach echa poprzedniego cyklu.