Spokojny początek tygodnia na poziomie zbliżonym do rekordów
Główne amerykańskie indeksy giełdowe rozpoczęły nowy tydzień handlowy bez większych wahań, notując jedynie nieznaczny spadek. Według serwisu Yahoo Finance indeksy Dow Jones, S&P 500 oraz Nasdaq Composite nadal utrzymują się w bezpośrednim sąsiedztwie swoich historycznych maksimów. Poprzedni tydzień był dla tych indeksów zyskowny, więc obecna postawa wyczekująca wydaje się raczej chwilą wytchnienia przed kluczowymi wydarzeniami.
Inwestorzy najwyraźniej nie chcą podejmować pochopnych decyzji przed publikacją danych, które mogą wyznaczyć kierunek rynku na kilka kolejnych tygodni. Główna uwaga skupia się na środowej publikacji wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI), który będzie miał decydujący wpływ na nastroje rynkowe.
Ropa naftowa i napięcia na Bliskim Wschodzie
W poniedziałek sytuacja na rynkach była częściowo kształtowana przez wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Iran zasugerował, że porozumienie w sprawie otwarcia Cieśniny Ormuz jest już bardzo bliskie. Mimo to ceny ropy na początku tygodnia rosły – baryłka ropy Brent z Morza Północnego była notowana na poziomie około 85 dolarów.
Zmiany cen ropy są obecnie istotne nie tylko same w sobie, ale także ze względu na ich potencjalny wpływ na inflację. Właśnie szok naftowy związany z napięciami wojennymi na Bliskim Wschodzie jest przedmiotem obserwacji przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego, ponieważ wyższe ceny energii mogą powodować wzrost cen konsumpcyjnych i utrudniać proces łagodzenia polityki pieniężnej.
Fed jest podzielony
Wewnątrz Fed panuje brak jednomyślności co do dalszego kierunku zmian stóp procentowych. Podczas gdy część przedstawicieli skłania się ku ostrożności ze względu na ryzyko inflacyjne wynikające z wysokich cen ropy, inni biorą pod uwagę osłabający się rynek pracy.
Zgodnie z dostępnymi informacjami piątkowy raport z rynku pracy okazał się zaskakująco słaby, co złagodziło presję na bank centralny i stworzyło przestrzeń dla łagodniejszego podejścia. Środowe dane o inflacji mogą zatem albo potwierdzić ten obraz sytuacji, albo go zasadniczo zmienić.
Sezon wyników zbliża się ku końcowi
Kalendarz wyników finansowych jest w tym tygodniu mniej obfity niż w poprzednich okresach. Nic dziwnego – ponad 80% spółek z indeksu S&P 500 opublikowało już swoje wyniki finansowe, więc główna fala raportów mamy już za sobą.
Inwestorzy będą jednak nadal mieli na co zwracać uwagę. Swoje wyniki wkrótce ogłosi kilka spółek z sektora infrastruktury dla sztucznej inteligencji, a konkretnie:
- CoreWeave
- Nebius
- Cerebras Systems
- Super Micro Computer
Są to firmy, które czerpią zyski z rosnącego popytu na moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji. Ich wyniki mogą zatem wskazać, czy dotychczasowy optymizm wokół sektora technologicznego ma realne uzasadnienie ekonomiczne, czy też oczekiwania rynku wzrosły zbyt wysoko.
Co to oznacza dla inwestorów
Obecna sytuacja jest podręcznikowym przykładem rynku, który utrzymuje się na szczytach, ale jednocześnie wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na ważne dane. Bliskość historycznych maksimów oznacza, że pole do rozczarowań jest stosunkowo duże – każda negatywna niespodzianka w zakresie inflacji mogłaby wywołać realizację zysków.
Z drugiej strony słabszy rynek pracy oraz nadzieje na uspokojenie sytuacji w Cieśninie Ormuz mogą działać na korzyść aktywów ryzykownych. Kluczowe znaczenie ma środowy wskaźnik CPI: jeśli inflacja pozostanie pod kontrolą, wzmocni to oczekiwania dotyczące łagodniejszego podejścia Fed i wesprze akcje. Z kolei wyższe dane, zwłaszcza w połączeniu z droższą ropą, mogą ponownie wywołać obawy przed dłuższym okresem wysokich stóp procentowych.
W najbliższych dniach najważniejsze będą zatem zarówno dane makroekonomiczne, jak i wyniki spółek technologicznych związanych ze sztuczną inteligencją. Te dwa czynniki wspólnie zadecydują, czy indeksy utrzymają się na rekordowych poziomach, czy też nastąpi korekta.



