Ceny producentów w USA przyniosły pozytywną niespodziankę

Amerykańska gospodarka otrzymała kolejny sygnał, że presja inflacyjna słabnie. Według serwisu Kurzy.cz, w lipcu tempo wzrostu cen producentów (PPI) w USA w ujęciu rok do roku spowolniło znacznie bardziej, niż przewidywali analitycy. Wskaźnik ten, który śledzi ceny na poziomie producentów i jest często traktowany jako wskaźnik wyprzedzający przyszły rozwój inflacji konsumenckiej, potwierdził zatem utrzymującą się tendencję do osłabiania się presji cenowej.

Ceny producentów zazwyczaj reagują na zmiany kosztów wcześniej niż ceny detaliczne, które odczuwają konsumenci końcowi. Dlatego rynki i przedstawiciele banków centralnych bacznie śledzą dane dotyczące PPI – dają one bowiem wgląd w to, jaki kierunek może obrać inflacja w nadchodzących miesiącach.

Konkretne dane za lipiec

Roczny wzrost cen producentów w lipcu wyniósł 4,7 procent. Jest to wyraźne spowolnienie w porównaniu z czerwcowym wynikiem na poziomie 5,5 procent, a jednocześnie wynik lepszy od oczekiwań rynku – analitycy prognozowali średnio wzrost na poziomie około 4,9 procent.

Pozytywny trend odnotowano również w przypadku bazowej inflacji cen producentów, która z obliczeń wyklucza pozycje o dużej zmienności, takie jak ceny żywności i energii. Wskaźnik bazowy spadł z 4,7% do 4,2% w ujęciu rok do roku. Również w tym przypadku rzeczywisty wynik zbliżył się do oczekiwań rynku na poziomie 4,1%, choć nieznacznie je przekroczył.

Dla przejrzystości kluczowe dane podsumowano w poniższych punktach:

  • PPI lipiec: +4,7% w ujęciu rok do roku
  • PPI czerwiec: +5,5% w ujęciu rok do roku
  • Oczekiwania rynku (PPI): +4,9% w ujęciu rok do roku
  • Baza inflacji produkcyjnej: spowolnienie z 4,7% do 4,2% r/r
  • Oczekiwania rynku (inflacja bazowa): +4,1% r/r

Dlaczego dane te są ważne

Spadająca inflacja w sektorze produkcyjnym jest jednym z wskaźników, które amerykański bank centralny (Fed) bierze pod uwagę przy podejmowaniu decyzji dotyczących poziomu stóp procentowych. Jeśli ceny na poziomie producentów rosną wolniej, zmniejsza się ryzyko, że wyższe koszty zostaną przeniesione na ceny konsumpcyjne. Stwarza to Fedowi pole do rozważenia łagodniejszego podejścia w polityce pieniężnej.

Dane, które przekroczyły oczekiwania w kierunku niższej inflacji, są zazwyczaj pozytywnie odbierane zwłaszcza przez inwestorów. Niższe presje cenowe zwiększają bowiem prawdopodobieństwo, że bank centralny nie będzie musiał utrzymywać stóp na wysokim poziomie tak długo, a nawet że przystąpi do ich obniżania. Niższe stopy procentowe zazwyczaj sprzyjają wzrostowi cen akcji i innych aktywów o wyższym ryzyku, ponieważ poprawiają warunki finansowania przedsiębiorstw i zmniejszają atrakcyjność bezpiecznych lokat.

Ocena skutków

Lipcowe dane dotyczące cen producentów wpisują się w szerszy obraz stopniowego spowolnienia inflacji w gospodarce amerykańskiej. Fakt, że zarówno wskaźnik ogólny, jak i bazowy uległy spowolnieniu, a w przypadku ogólnego wskaźnika PPI nawet przekroczyły oczekiwania, wzmacnia argumenty przemawiające za tym, że fala inflacyjna z poprzedniego okresu stopniowo ustępuje.

Należy jednak podkreślić, że pojedynczy miesięczny odczyt sam w sobie nie oznacza odwrócenia trendu. Bankierzy centralni i inwestorzy będą nadal śledzić kombinację wskaźników – od cen producentów, przez ceny konsumpcyjne, aż po sytuację na rynku pracy. Dopiero dłuższa seria korzystnych danych może doprowadzić do zasadniczej zmiany kursu polityki pieniężnej.

Dla rynków lipcowy wynik oznacza jednak raczej dobrą wiadomość. Sygnalizuje on, że presja na ceny słabnie szybciej niż oczekiwano, podtrzymując scenariusz stopniowego łagodzenia polityki pieniężnej. Bardziej precyzyjny obraz dalszego kierunku rozwoju amerykańskiej gospodarki przyniosą dopiero kolejne dane statystyczne, które pokażą, czy spowolnienie inflacji producentów ma charakter trwały.