Dobry kwartał odwrócił negatywny nastrój

Firma Palantir, znana ze swoich systemów analitycznych i baz danych, opublikowała wyniki finansowe za drugi kwartał, które przekroczyły oczekiwania Wall Street. Według serwisu Novinky.cz firma odnotowała przychody w wysokości 1,94 miliarda dolarów (około 40,8 miliarda koron), podczas gdy analitycy prognozowali kwotę rzędu 1,8 miliarda dolarów. Roczny wzrost całkowitych przychodów wyniósł 93 procent, przy czym w samych Stanach Zjednoczonych przychody wzrosły nawet o 149 procent.

Zaskoczeniem okazała się również rentowność. Skorygowany zysk netto na akcję wyniósł 0,41 dolara, podczas gdy rynek spodziewał się 0,35 dolara. Dyrektor generalny Alex Karp określił miniony kwartał jako niezwykle udany, a firma podniosła jednocześnie prognozę całorocznych przychodów, które powinny teraz przekroczyć 8 miliardów dolarów (około 168 miliardów koron).

Reakcja rynku

Inwestorzy z entuzjazmem przyjęli wyniki. Akcje Palantir notowane na giełdzie Nasdaq wzrosły w ciągu dnia o 29,5 procent i zamknęły się na poziomie 163 dolarów. Był to znaczący zwrot sytuacji, ponieważ od początku roku kurs akcji tracił około 5 procent. Za spadkiem stał sceptycyzm części rynku co do tego, czy firma zdoła przekształcić boom na sztuczną inteligencję w rzeczywiste zyski. Wyniki kwartalne przynajmniej tymczasowo rozwiały tę nieufność i odwróciły tendencję spadkową.

Kim jest Palantir

Firma powstała w 2003 roku w Dolinie Krzemowej. Wśród jej założycieli znajdują się znane postacie ze świata technologii – należą do nich Peter Thiel, sam Alex Karp oraz Stephen Cohen. Palantir zyskał renomę przede wszystkim jako dostawca zaawansowanych systemów analitycznych dla amerykańskich instytucji rządowych. Z jego oprogramowania korzystają urzędy, wojsko oraz służby specjalne, w tym CIA.

Stopniowo jednak portfolio klientów rozszerzyło się również na sektor komercyjny. Z systemów Palantir korzystają dziś duże korporacje, między innymi bank Morgan Stanley, producent samolotów Airbus, firma farmaceutyczna Merck oraz koncern motoryzacyjny Fiat Chrysler Automobiles. Właśnie ten segment komercyjny jest postrzegany jako kluczowy dla przyszłego rozwoju firmy.

Ciekawa jest również historia siedziby firmy. Pierwotnie działała ona w Dolinie Krzemowej, w 2020 roku przeniosła się do Denver w stanie Kolorado, a w lutym ubiegłego roku przeniosła się do Miami na Florydzie.

Co oznaczają wyniki

Wyniki za drugi kwartał pokazują, że firma Palantir potrafi czerpać korzyści z rosnącego popytu na analitykę danych i narzędzia związane ze sztuczną inteligencją, zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym. W szczególności gwałtowny wzrost przychodów w Stanach Zjednoczonych o prawie 150 procent wskazuje, że popyt na rozwiązania firmy na rynku krajowym pozostaje silny.

Reakcja rynku w postaci wzrostu kursu akcji o prawie trzydzieści procent w ciągu jednego dnia świadczy o tym, jak wrażliwie inwestorzy śledzą kwestię rentowności firm technologicznych związanych ze sztuczną inteligencją. Podczas gdy w tym roku akcje traciły na wartości z powodu wątpliwości, wystarczył jeden kwartał z ponadprzeciętnymi wynikami, aby nastroje uległy znaczącej zmianie.

Podwyższona prognoza całorocznych przychodów powyżej 8 miliardów dolarów sygnalizuje inwestorom, że kierownictwo firmy wierzy w utrzymanie tempa wzrostu. Pozostaje pytanie, czy Palantir zdoła spełnić wysokie oczekiwania również w kolejnych kwartałach – po gwałtownym wzroście ceny akcji poprzeczka dla przyszłych wyników została bowiem ustawiona bardzo wysoko.

Dla całego sektora technologicznego jest to kolejny dowód na to, że temat sztucznej inteligencji może wpływać na ceny akcji w obu kierunkach. Dzięki swoim wynikom Palantir dołączył do grona firm, którym obecnie udaje się przekonać rynek, że inwestycje w sztuczną inteligencję przynoszą wymierne rezultaty.