Debiut nowego szefa Fed na kluczowej konferencji
Prezes amerykańskiego banku centralnego Kevin Warsh wygłosi w piątek główne przemówienie podczas corocznego sympozjum Fed w Jackson Hole w stanie Wyoming. Będzie to jego pierwsza duża okazja do kształtowania oczekiwań rynku od czasu objęcia stanowiska w maju. Według serwisu CNBC tegoroczna edycja sympozjum nosi tytuł Financial Innovation: Implications for Payments and Policy, a uwaga skupia się przede wszystkim na tym, w jaki sposób Warsh będzie komunikował kolejne kroki w zakresie polityki pieniężnej.
Warsh dotychczas stosował tzw. podejście „hands-off”. Zamiast wysyłać z góry sygnały, pozostawia interpretację danych ekonomicznych raczej samemu rynkowi, co zwiększa znaczenie każdego jego publicznego wystąpienia. Wkrótce po objęciu stanowiska powołał również pięć grup roboczych, których zadaniem jest ponowna ocena kluczowych funkcji banku centralnego – skupiają się one na inflacji, bilansie Fed, pracy z danymi, technologiach i komunikacji.
Czego analitycy oczekują od przemówienia
Wśród ekonomistów przeważa przekonanie, że Warsh zasygnalizuje gotowość do ponownego podwyższenia stóp procentowych, jeśli inflacja nie zacznie spowalniać. Taką sytuację ocenia na przykład Mark Cabana z Bank of America. Do raportu CNBC odnieśli się również inni analitycy, a konkretnie Luke Tilley z M&T Bank i Wilmington Trust oraz Joseph Brusuelas z firmy doradczej RSM.
Powodem wzmożonego niepokoju są rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które znalazły się w centrum uwagi rynków finansowych. Zgodnie z obliczeniami przytoczonymi w raporcie rentowność trzydziestoletnich obligacji mogłaby wzrosnąć do 5,5 procenta lub nawet więcej, czyli o ponad 0,3 punktu procentowego powyżej obecnego poziomu. Taki ruch miałby odczuwalny wpływ na koszty finansowania zarówno dla państwa, jak i dla przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych.
Ministerstwo Finansów interweniuje na rynku obligacji
Również amerykańskie Ministerstwo Finansów stara się ustabilizować sytuację na rynku obligacji. W zeszłym tygodniu jego szef, Scott Bessent, ogłosił podwojenie wolumenu wykupów już wyemitowanego długu. Podczas gdy dotychczas resort wykupywał około 2 miliardów dolarów tygodniowo, od 9 września kwota ta ma być co najmniej dwukrotnie wyższa. Celem tych operacji jest poprawa płynności na rynku oraz przyczynienie się do utrzymania rentowności pod kontrolą.
Połączenie wchodzącego w życie nowego kierownictwa Fed, presji na rentowności obligacji oraz aktywnych interwencji Ministerstwa Finansów tworzy zatem dość napiętą sytuację, w której piąte przemówienie będzie obserwowane ze szczególną uwagą.
Możliwe skutki dla rynków
Dla inwestorów kluczowe znaczenie ma to, czy Warsh potwierdzi gotowość do utrzymania bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej przez dłuższy czas, czy też przeciwnie – otworzy drzwi do jej złagodzenia. Jeśli zasugeruje gotowość do ponownego podniesienia stóp procentowych, mogłoby to potencjalnie oznaczać dalszą presję na wzrost rentowności obligacji oraz zwiększoną zmienność na rynkach akcji. Z kolei sygnał o cierpliwości i oczekiwaniu na rozwój sytuacji inflacyjnej mógłby przynieść rynkom ulgę.
Ważna będzie również forma komunikatu. Dotychczasowy styl Warsha, polegający na pozostawianiu rynkowi samodzielnej interpretacji danych, oznacza, że inwestorzy będą uważnie rozważać każde słowo. Brak jasnych wskazówek z góry zwiększa bowiem ryzyko gwałtownych reakcji, jeśli przemówienie będzie brzmiało inaczej niż przewiduje rynek.
Rolę odgrywa również szerszy kontekst ponownej oceny funkcjonowania Fed poprzez pięć nowych grup roboczych. Ewentualne sygnały zmian w komunikacji, w pracy z danymi lub w podejściu do bilansu banku centralnego mogą wpłynąć na długoterminowe oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej. Piątkowe wystąpienie w Jackson Hole może więc stanowić nie tylko aktualny komentarz na temat stóp procentowych i inflacji, ale także pierwszy zarys tego, jak Fed pod nowym kierownictwem będzie funkcjonował w nadchodzących miesiącach.



