Apple idzie pod prąd rynku
Akcje Apple (AAPL) rosną w bieżącej sesji o 1,5%, mimo że szeroki indeks technologiczny Nasdaq 100 traci 1,4%. Według serwisu Kurzy.cz Apple staje się w ten sposób swego rodzaju bezpieczną przystanią w czasie, gdy z sektorów związanych ze sztuczną inteligencją odpływa kapitał. Inwestorzy obawiają się rosnącego zadłużenia i inflacji, co powoduje wzrost rentowności obligacji i osłabia pozycję akcji wycenianych w sposób bardziej spekulacyjny.
Wyprzedaż najsilniej dotknęła producentów półprzewodników i chipów pamięci. Nvidia traci 2,3%, europejska firma ASML aż 4,6%, koreańska SK Hynix traci 8,3%, a SanDisk 8,6%. Korelacja Apple’a z sektorem półprzewodników znalazła się przy tym w strefie ujemnej – akcje firmy poruszają się więc obecnie w kierunku przeciwnym do segmentu chipów.
Rozstrzygnięcie sporu z Komisją Europejską
Drugim powodem poprawy nastrojów wokół Apple jest rozstrzygnięcie długotrwałego sporu antymonopolowego z Komisją Europejską, który dotyczył zgodności z rozporządzeniem w sprawie rynków cyfrowych (DMA). Spór ten doprowadził w przeszłości do nałożenia grzywny w wysokości 500 mln euro, a firmie groziły dodatkowo kolejne sankcje – zgodnie z zasadami DMA mogłyby one wynieść nawet 10% globalnych rocznych obrotów.
Apple ogłosiło zmiany warunków dla deweloperów działających w Unii Europejskiej. Celem jest ujednolicenie dotychczas rozproszonych zasad w ramach jednej struktury, a jednocześnie dostosowanie wysokości pobieranych prowizji. Częścią nowych środków jest również ograniczenie dotyczące aplikacji: nie będą one już mogły kierować użytkowników poniżej trzynastego roku życia do przetwarzania płatności poza środowiskiem App Store. Zmiany mają wejść w życie pierwszego października.
Komisja Europejska z zadowoleniem przyjęła te zmiany i oświadczyła, że będzie nadzorować ich praktyczne wdrożenie. Dla firmy Apple kluczowe znaczenie ma fakt, że dzięki temu kroku w kierunku współpracy prawdopodobnie uniknie kolejnych kar za nieprzestrzeganie europejskich przepisów.
Zagrożenia: układy pamięci i ostrożniejsi analitycy
Nie wszystkie wiadomości są jednak korzystne dla Apple. Rosnące ceny komponentów pamięciowych mogą wywierać presję na marże w segmencie sprzętu firmy. Podczas gdy konkurenci stawiają na ogromne nakłady kapitałowe na własną infrastrukturę obliczeniową, Apple wybrało inną drogę – opiera się na partnerstwach strategicznych. Z jednej strony chroni go to przed nadmiernymi inwestycjami w sztuczną inteligencję, z drugiej jednak strony wzrost cen chipów może odbić się na kosztach.
W ostatnich dniach kilku analityków obniżyło swoje rekomendacje dotyczące akcji. Akcje Apple są obecnie notowane na poziomie około 32-krotności oczekiwanego zysku, co stanowi dość wysokie wyceny, pozostawiające niewiele miejsca na rozczarowanie.
Poziomy techniczne, na które warto zwrócić uwagę
Z punktu widzenia analizy technicznej wokół akcji wyłania się kilka ważnych poziomów. Po stronie wsparcia interesujący jest poziom 61,8% zniesienia Fibonacciego na poziomie 300 USD, w pobliżu którego znajduje się również 100-dniowa średnia krocząca (EMA) na poziomie 298,53 USD. Wyżej znajduje się 50% zniesienie na poziomie 309,11 USD oraz 10-dniowa EMA na poziomie 309,06 USD, a następnie 30-dniowa EMA na poziomie 312,15 USD. Jako opór może działać 38,2% zniesienie Fibonacciego na poziomie 317,46 USD.
Ocena skutków
W obecnych zawirowaniach rynkowych Apple wykazuje swój defensywny charakter. Połączenie rozwiązania sporu regulacyjnego w Europie oraz mniejszej zależności od kapitałochłonnych inwestycji w sztuczną inteligencję sprawia, że w oczach części rynku firma ta stanowi stosunkowo bezpieczniejszą inwestycję w porównaniu z producentami chipów. Ujemna korelacja z sektorem półprzewodników potwierdza ten obraz.
Jednocześnie nie można jednak ignorować sygnałów ostrzegawczych – wysokich wycen, ostrożniejszych prognoz analityków oraz potencjalnej presji na marże spowodowanej droższymi pamięciami. Rozwiązanie sporu z Brukselą przynosi Apple ulgę i eliminuje groźbę wysokich kar, jednak sam przebieg notowań kursu pozostanie nadal wrażliwy na szersze wydarzenia na rynkach technologicznych oraz na zmiany rentowności obligacji.



