Rekordowy kwartał wzmocnił wizerunek firmy w kontekście sztucznej inteligencji

3 sierpnia 2026 r. firma Palantir opublikowała wyniki za drugi kwartał i pod względem wszystkich kluczowych wskaźników przekroczyła oczekiwania rynku. Według serwisu Kurzy.cz przychody wyniosły 1,94 mld USD, co oznacza wzrost o 93% w ujęciu rok do roku. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,41 USD w porównaniu z oczekiwanymi 0,34 USD, co oznacza przekroczenie prognoz o ponad 20 procent.

Siłą napędową wzrostu było amerykańskie portfolio komercyjne, w którym przychody wzrosły do 764 mln USD, czyli o 149% w ujęciu rok do roku. Firma przypisuje to przyspieszonemu wdrażaniu infrastruktury AI w przedsiębiorstwach. Wskaźnik „Rule of 40”, łączący wzrost i rentowność, osiągnął wyjątkowy poziom 155%.

Dyrektor generalny Alex Karp skomentował wyniki, zwracając uwagę na rosnący popyt na tzw. suwerenność AI. Jednocześnie kierownictwo podniosło prognozę całorocznych przychodów do 8,15–8,158 mld USD, co odpowiada wzrostowi o 82%. Prognozy dotyczące przychodów z działalności komercyjnej w Stanach Zjednoczonych zostały podwyższone powyżej 3,424 mld USD (+134 %).

Reakcja rynku i pozycja Burry’ego pod presją

Akcje zareagowały na tę informację gwałtownym skokiem. Z aktualnej ceny wynoszącej około 125,65 USD kurs akcji poszybował w obrocie pozagiełdowym o prawie 15% do około 140 USD, przy czym spekulowano nawet o otwarciu powyżej poziomu 145 USD.

Ten ruch stanowi istotną wiadomość dla słynnego „niedźwiedzia” Michaela Burry’ego, który od dłuższego czasu obstawia spadki akcji Palantir. Swoją pozycję krótką zaczął budować jesienią 2025 r. za pomocą opcji put, a następnie wielokrotnie ją przedłużał. Pierwotna struktura obejmowała 50 000 opcji put z prawem do sprzedaży 5 milionów akcji po cenie 50 USD, z terminem wygaśnięcia w styczniu 2027 roku. Media początkowo błędnie podawały wartość pozycji jako 912 milionów dolarów — była to jednak wartość nominalna instrumentu bazowego, a nie faktycznie zapłacona premia, która wyniosła 9,2 miliona USD.

Zgodnie z informacjami, które sam Burry udostępnił na Substacku, posiada on również opcje sprzedaży z terminem wygaśnięcia w czerwcu 2027 r. (cena wykonania 50 USD) oraz w grudniu 2026 r. (cena wykonania 100 USD). Wielokrotnie określał Palantir jako drastycznie przewartościowaną spółkę, której wartość fundamentalna wynosi poniżej 50 USD. W czerwcu 2026 roku porównał firmę do „zamku z piasku” i zwrócił uwagę na formację techniczną „głowa i ramiona”.

Grudniowe opcje głęboko poza pieniądzem

Problem dla pozycji niedźwiedziej jest oczywisty: po ostatnim skoku ceny akcji grudniowe opcje put z ceną wykonania 100 USD znalazły się głęboko poza pieniądzem. Przy cenie wynoszącej około 140 USD, aby przyniosły zysk, musiałby nastąpić znaczny spadek kursu akcji w ciągu kilku miesięcy. Przenoszenie pozycji sugeruje, że Burry stara się zyskać na czasie, jednak dobre wyniki fundamentalne utrudniają mu realizację tej strategii.

Wycena pozostaje ekstremalna

Jednak nawet po tych znakomitych wynikach nie można powiedzieć, że krytycy nie mają racji. Akcje Palantir są notowane przy wskaźniku P/E wynoszącym około 141,5 oraz na poziomie 40–50-krotności przyszłych przychodów, co pozostawia niewiele miejsca na wahania. Sceptycy wskazują na kilka zagrożeń: silną zależność od zamówień rządowych, rosnącą konkurencję na rynku oprogramowania AI oraz stopniowe rozmywanie akcji.

Zderzenie tezy Burry’ego z rzeczywistością rynkową ilustruje zatem szerszy dylemat dotyczący akcji spółek technologicznych związanych ze sztuczną inteligencją. Z jednej strony mamy imponującą dynamikę wzrostu i rosnący popyt, z drugiej – wycenę, która zakłada utrzymanie się tego niezwykłego tempa przez wiele kolejnych lat.

Co dalej

W perspektywie krótkoterminowej przewagę ma Palantir — rekordowy kwartał i podwyższona prognoza potwierdzają siłę modelu biznesowego i osłabiają argumenty niedźwiedzi. Zakład Burry’ego trwa jednak do 2027 roku, a jego los zadecyduje o tym, czy firma zdoła utrzymać ekstremalne tempo wzrostu, czy też spełni się scenariusz dotyczący przecenionego papieru wartościowego. Dla inwestorów Palantir pozostaje podręcznikowym przykładem tego, jak drogie mogą być historie oparte na sztucznej inteligencji.